Zacznę od swojego znaku. A wy, czy czytacie horoskopy? To ciekawe, bo niektóre jak zauważyłam sprawdzają się w całości, a niektóre w ogóle. Na przykład wczoraj wzięłam 3 różne gazety i w każdej pisało trochę inaczej.
W pierwszej wyczytałam, że czeka mnie dużo pracy przed komputerem, że źle się odżywiam i powinnam jeść więcej sałatek i dań wegetariańskich. Z tym akurat mogę się zgodzić, bo rzeczywiście już dziś zauważyłam, że narobiły mi się zaległości przy pisaniu zadań z angielskiego. Co do jedzenia to jem to co wszyscy domownicy, czyli zupę i drugie danie. Gdybym tak chciała jeść dania wegetariańskie, to trzeba by było gotować dwa obiady. Sałatki natomiast możemy robić do drugiego dania. Mama stwierdziła, że to dobry pomysł.
W drugiej gazecie pisało, że czeka mnie wyjazd do Warszawy. Bardzo ciekawe, bo poza dojazdem do szkoły to nigdzie się nie ruszam, no może w wakacje. Miałam też zyskać w oczach szefa i dostać pochwałę. To też mnie nie dotyczy, bo jeszcze nie mam pracy. W sumie to rozglądam się za jakimiś ofertami, ale tylko tak dodatkowo, bo przecież jeszcze się uczę i chodzę dodatkowo na lekcje jogi, więc za bardzo czasu nie mam, ale parę groszy zawsze by się przydało.
Czytając trzecią gazetę to musiałam usiąść z wrażenia. Wyczytałam, że mam nie wierzyć reklamom telewizyjnym bo naciągają, by kupować ich produkty które wcale nie są takie dobre. Kolejną podpowiedzią było, że czas w końcu wymienić okna w domu i zrobić remont. To chyba powinno być raczej do mojego taty, a nie mnie, no ale cóż. Jednak najbardziej ucieszyłam się z tego, że czekają mnie niespodzianki. Mam nadzieję, że rodzice wymienią mi komputer na nowy, bo na dotychczasowym sprzęcie to nawet Internet nie chce chodzić. W dodatku ten 15 calowy monitor i brak nagrywarki doprowadzają mnie do szału.